Misja i cel bloga

W sieci jest coraz więcej interesujących materiałów dotyczących świata finansów. I choć autorzy starają się przybliżyć ten temat w jak najprostszy sposób, często mam wrażenie, że zazwyczaj skupiają się na konkretnym produkcie – głównie takim, który chcą swym wpisem sprzedać. Nierzadko też, jest to wiedza ekspercka w konkretnej dziedzinie, a przecież zarządzanie finansami to bardzo złożony proces, często zależny od naszych przekonań, motywacji czy systematyczności. Warto zatem, w mojej ocenie, patrzeć na niego nieco szerzej. I takie właśnie spojrzenie chciałabym Wam zobrazować. Chciałabym pokazać jak mogą wyglądać finanse, jeśli patrzy się na nie okiem niezależnego praktyka! 🙂

Jak zaczynałam?

Ci, którzy mnie znają, mogą potwierdzić, że zaczynałam od zera. Jestem przykładem osoby, która do wszystkiego doszła swoim wysiłkiem. Oczywiście, aby się wykształcić, potrzebowałam pomocy finansowej i na szczęście ją dostałam. A w zasadzie zapracowałam sobie na nią, bo aby ją otrzymać, trzeba było się czymś wykazać (głównie była to forma stypendiów naukowych).

Gdzie teraz jestem?

W wieku 33 lat jestem całkowicie na swoim. Co prawda został mi jeszcze kredyt hipoteczny (ostatnia rata zaplanowana jest na 1.9.2023), ale mam też oszczędności, którymi (gdyby mi się to opłacało) mogłabym go spłacić już teraz. Inwestycje, na które się zdecydowałam (i które podsumowałam tutaj), na ten moment przynoszą mi ok. 2,5 tysiąca dochodu rocznie (na rękę). Postawiłam już zatem konkretny krok w celu urzeczywistniania swoich marzeń.

Jakie są moje cele?

Najpóźniej w wieku 50 lat chcę osiągnąć wolność finansową. Do pracy będę chodziła jeśli będzie mi to sprawiało przyjemność, bo to pieniądze będą pracowały na mnie (na tyle, żeby starczyło mi na wybrany styl życia). Co prawda, teraz one już też na mnie pracują, ale nie są w stanie jeszcze mnie utrzymać 🙂

Czego potrzebujesz by skutecznie działać w świecie finansów?

  1. Przekonania, że to jest dla Ciebie i że dasz radę – brzmi przewrotnie, ale bez tego nawet nie warto zaczynać. To ono napędzi Cię do działania, lub jeśli go zabraknie, całkowicie przed nim zatrzyma.
  2. Dobrze określonego celu, dopasowanego do Twoich bieżących możliwości. Jeśli dopiero zaczynasz i nie posiadasz nadwyżek finansowych, zacznij od małych kroków. Nie myśl od razu o wielkich wynikach, o dochodach z najmu itp.
  3. Pieniędzy, które będziesz mógł zainwestować. Nie muszą to być wielkie kwoty, ale muszą to być środki, bez których dasz radę funkcjonować.

Dla kogo jest ten blog?

Jestem przykładem tzw. ciułacza – osoby, która swe dochody czerpie wyłącznie z pracy na etacie. Nigdy nie prowadziłam własnego biznesu, co nie wyklucza tego czy w przyszłości go otworzę 🙂 Nie posiadam też mieszkań pod wynajem, tak modnych i często opisywanych na blogach. Rozważam ich zakup, ale po odpowiednim przygotowaniu i wtedy, kiedy nadejdzie ku temu sprzyjająca okazja (kupno to jedno, a optymalizacja podatkowa przy rozliczaniu najmu to drugie).

Jak pisałam już o sobie, mam też rodzinę, dla której zawsze staram się znaleźć czas.

Na łamach bloga chcę pokazać, że przy odpowiednim podejściu, w sytuacji takiej jak moja, też można dojść do konkretnych wyników. W finansach nie ma drogi na skróty, zwłaszcza bez wystarczającej wiedzy jak nimi zarządzać. Dla mnie to proces, który rozpoczął się wiele lat temu i który nieustannie trwa. Jeśli chcesz go podejrzeć, to zapraszam. Działam na rynku polskim, ale korzystam też z rozwiązań międzynarodowych, które są u nas dostępne. Podzielę się nie tyko swoimi sukcesami, ale także porażkami. Pokażę, jak wyciągałam wnioski i co jeszcze muszę poprawić. Chętnie też posłucham Twojej historii, także zapraszam do kontaktu.

Polityka polecania

Twarz ma się tylko jedną. Dla mnie wiarygodność to podstawa, zwłaszcza, że buduje się ją latami, a bardzo łatwo można stracić. Co za tym idzie, na tym blogu będę rekomendować jedynie produkty z których sama korzystam. Jeśli i Ty się na nie zdecydujesz, to będę wdzięczna, jeśli to sfinalizujesz klikając w linka ode mnie 🙂

Decyzja … należy do Ciebie!

Bardzo chętnie podzielę się swoimi decyzjami i doświadczeniem z nich płynącym. Pamiętaj jednak, że treści przedstawiane na łamach bloga są moimi prywatnymi opiniami i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych. Nie ponoszę odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie niniejszych publikacji, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszych treści. Inwestowanie przy braku wystarczającej wiedzy, doświadczenia oraz odpowiedniego dopasowania produktów do indywidualnych potrzeb, wiąże się z ryzykiem utraty nawet całego kapitału!